2 komentarze

Krzemieniarstwo w praktyce

W ostatnią sobotę mieliśmy niesamowitą okazję na własnej skórze poczuć się jak pradziejowi krzemieniarze – a może raczej adepci uczący się zawodu. W ramach zajęć prowadzonych przez mgra Michała Przeździeckiego na IA UW pt. Laboratorium krzemieniarskie udało nam się spotkać na działce jednego z naszych kolegów, aby w praktyce wykorzystać wiedzę nabytą w sali lekcyjnej. W warsztatach tych brało udział trzech przedstawicieli naszego koła – Angelika Charycka, Maciek Miścicki i Dominik Skolimowski.

W czasie trwania epoki kamienia krzemień był podstawowym surowcem do wytwarzania różnorakich przedmiotów używanych w życiu codziennym – przede wszystkim narzędzi. Duża liczebność, różnorodność oraz powtarzalność znajdowanych przez archeologów form przyczyniła się do powstania rozbudowanych typologii narzędzi krzemiennych, a także do prześledzenia i prób rekonstrukcji metod ich produkcji.

Oczywiście, czym byłaby teoria bez praktyki? Badacze epoki kamienia wykorzystując wiedzę pozyskaną w trakcie analizy materiałów krzemiennych oraz poprzez eksperymenty dowiedli już, że można w sposób przemyślany i kontrolowany uzyskiwać wytwory takie jakie były znane pradziejowemu człowiekowi. Ponadto, obserwując w akcji doświadczonych współczesnych krzemieniarzy jak Jacques Pelegrin czy Witold Migal z PMA w Warszawie proces ten wydawał się prosty i wręcz bezproblemowy.

Własna praktyka szybko nas przekonała, że pozory mylą. Obiektem naszych prób były bryły krzemienia czekoladowego wierzbickiego. Celem zajęć było poznanie pierwszych etapów produkcji narzędzi krzemiennych, a więc przygotowanie rdzenia oraz oddzielanie odłupków oraz wiórów. W obróbce używaliśmy twardych tłuków kamiennych pozyskanych z okolicznych pól. Już na tym etapie dowiedzieliśmy się jak ważne jest dobranie surowca oraz narzędzi pracy. Krzemień nie powinien być wystawiony na długotrwałe działanie czynników termicznych, gdyż może to prowadzić do powstania w jego strukturze tzw. spękań mrozowych, które mogą zakłócić proces kontrolowanego łupania. Ponadto specjalne wymagania musiał spełnić tłuk kamienny – możliwie jak najbardziej okrągły o chropowatej powierzchni, aby się nie ślizgał po surowcu.

Pierwsze próby, mimo wskazówek prowadzącego, skutkowały serią nieudanych odbić oraz zabiegów naprawy rdzenia po zniszczeniach spowodowanych ręką niewprawnego studenta. Potem wcale nie było lepiej. Mimo, iż w toku studiów zostaliśmy nauczeni, że krzemieniarstwo nie jest zwykłym uderzaniem kamieniem o kamień to jednak poziom trudności wykonywanych czynności nas zaskoczył. Dopiero na własnej skórze w pełni można zdać sobie sprawę, jak skomplikowanym procesem, wymagającym odpowiedniej wiedzy oraz przygotowania jest łupanie krzemienia. Na początku każda czynność była wykonywana pod nadzorem mgra Przeździeckiego, który aby pomóc wczuć nam się w rolę pradziejowych krzemieniarzy przypominał, że od właściwego wykonania narzędzi zależy to czy przeżyjemy. Oczywiście okazało się, że nikt z nas w pradziejach by nie przeżył.

Efektem naszej pracy było zmarnowanie ogromnej ilości surowca, zniszczenie paru tłuków, nabawienie się kilku ran ciętych i kłutych na dłoniach oraz zrobienie niesamowitego bałaganu :). Jednakże niewątpliwie poszerzyliśmy nasze spojrzenie na krzemieniarstwo. Głównym wnioskiem po kilkugodzinnym wyżywaniu się na krzemieniu jest to, że czynności te opierają się przede wszystkim na technice – przemyślanej i uporządkowanej. Brutalna siła, którą w momentach frustracji próbowaliśmy wykorzystać, prowadziła tylko do psucia swej pracy. Nieliczne odłupki i wióry, które udało nam się w końcu uzyskać były efektem bardziej wysiłku umysłowego niż fizycznego i odpowiedniej koordynacji ruchów. Ponadto, poprzez uzyskanie tak licznych odpadków byliśmy w stanie zaobserwować, jakie ślady pozostawia w materiale archeologicznym pracownia krzemieniarska oraz co można z niej wyczytać.

Krzemieniarstwo nie jest więc łatwym kawałkiem chleba. Liczymy jednak, że to nie jest nasza ostatnia przygoda z tym pradawnym rzemiosłem. Przekonaliśmy się, że technika obróbki krzemienia wymagała dużego stopnia wyspecjalizowania i zaawansowania od ludzi w pradziejach. I niech mi ktoś teraz powie, że to były dzikusy 😉

Dla zainteresowanych fachowiec przy pracy: http://www.dailymotion.com/video/x8anyw_tailler-le-silex_tech

Nasze trudy można podziwiać w galerii.

Autor: Maciej Miścicki

Advertisements

2 comments on “Krzemieniarstwo w praktyce

  1. Krzemieniarstwo było nie tyle: „niełatwym kawałkiem chleba”, co raczej „niełatwym kawałkiem buły” 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: