Dodaj komentarz

Odwiedziny w Centrum Nauki Kopernik w ramach „Spotkań z przeszłością”

DSCN046216 grudnia trzecie, a zarazem ostatnie w 2012 roku „Spotkanie z przeszłością – archeologia dla dzieci”, odbyło się w dość nietypowym miejscu. Razem z grupą dzieci z Domu dziecka Nr 2 w Warszawie, postanowiliśmy odszukać archeologię wśród ponad 400 interaktywnych eksponatów znajdujących się na wystawach Centrum Nauki Kopernik. Dzieciaki rewelacyjnie sobie z tym poradziły! Razem ze studentami naszego koła, oraz animatorami Centrum Nauki Kopernik przeprowadzały eksperymenty przy stanowiskach, które pokazywały różne aspekty pracy archeologa.

Po wejściu do środka, zanim rozpoczęliśmy zwiedzanie, rozdaliśmy dzieciom do rozwiązania karty pracy. Na kartach były zadania do rozwiązania, a celem uczestników było odpowiedzenie na jak największą ilość pytań przygotowanych przez naszych studentów,  dotyczących nie tylko samych eksponatów, ale również archeologii i pracy archeologa.

Największym i najbardziej obleganym miejscem był „Poligon młodego archeologa” – czyli archeologiczna piaskownica. Po odgarnięciu pędzelkiem piasku, na dnie ukazywały się kości, monety, biżuteria, ceramika oraz broń. Dzieciaki zastanawiały się jakie mogły to być kości i dlaczego nie są to szczątki dinozaurów, jak początkowo myślały. Na karcie pracy znalazło się również pytanie – jakich jeszcze narzędzi, oprócz pędzelka, używa się podczas wykopalisk?

Ciekawym eksponatem była „Sekwoja” – sporej wielkości plaster starego, ogromnego drzewa, z zamontowaną na szynie lupą i monitorem. Podczas przesuwania lupy, na monitorze pokazywały się kolejne daty i wydarzenia których to drzewo było świadkiem. Okazuje się, że w ciemniejszych i jaśniejszych słojach ściętego drzewa zapisane jest ponad 650 lat historii.

Dla starszych dzieci najbardziej wymowny był jednak eksponat „Wykopaliska przyszłości” – pokazujący jak wiele rzeczy używanych przez nas na co dzień pozostaje w ziemi nawet po naszej śmierci. Patrząc na ścianę pod różnym kątem, możemy zobaczyć współczesnego człowieka, razem z otaczającymi go przedmiotami, oraz to samo miejsce za paręset lat. Oprócz szczątków ludzkich leżą tam: syntetyczne materiały, buty, pasek i butelka plastikowa po napojach – czyli nasze współczesne śmieci, które pozostawiamy przyszłym archeologom do odkopania.

Ponadto dzieciaki mogły wziąć udział w mini-pokazach z rozpalania ognia – razem z animatorem Centrum Nauki Kopernik, mogły poznać dwie metody znane w pradziejach: za pomocą łuku ogniowego oraz krzesiwa i krzemienia. Wielką frajdę sprawiało rozpalenie suchej hubki lub choćby samodzielnie wykrzesanie iskry, lecz nie była to wcale prosta sprawa.

Przez cały czas zwiedzania dzieciaki mogły podejść do Poligonu młodego archeologa, gdzie członkowie SKN Archeologii Doświadczalnej – Kamila Supeł, Aleksandra Zaleska i Paweł Dziechciarz opowiadali o swoich doświadczeniach z archeologią i dzielili się swoją wiedzą. Cały czas gdzieś obok eksponatów krążyli animatorzy Centrum Nauki Kopernik (a wśród nich również absolwenci naszego Instytutu Archeologii) i pomagali w wypełnianiu kart pracy i obsłudze eksponatów.

Po pewnym czasie Monika Radzikowska podsumowała zebrane przez dzieciaki informacje z kart pracy. Było mnóstwo dobrych i pomysłowych odpowiedzi. Uczestnicy wykazali się wyjątkową wyobraźnią, skojarzeniami i bardzo specjalistyczną wiedzą (chociażby 8 latek piszący o dendrochronologii lepiej niż niejeden student archeologii na kolokwium!). Cukierki, będące nagrodami, rozeszły się tak szybko, że zabrakło ich dla animatorów J.

Ostatnim punktem spotkania było wyjście do planetarium. Dzieciaki z zafascynowaniem oglądały niebo nad (jeszcze jesienną) Warszawą. Dowiedzieliśmy się gdzie szukać najbardziej widocznych gwiazdozbiorów, w międzyczasie słuchając mitu o Prometeuszu, Andromedzie i Pegazie. Okazało się, że wszyscy jesteśmy astronomami, a w gwiazdach jest mnóstwo fascynujących opowieści!

Wyszliśmy z Centrum Nauki Kopernik zastanawiając się, co przyszli archeolodzy pomyślą o nas po tym co zbudowaliśmy i osiągnęliśmy. Patrząc na latarnie, myśleliśmy o tym, jak ważny był ogień, od kiedy tylko człowiekowi udało się go po raz pierwszy rozpalić. Tylko chmury zasłoniły gwiazdy i trzeba będzie Pegaza poszukać kiedy indziej – może po styczniowych warsztatach związanych z pismem?

Autor: Paweł Jaskólski

Zapraszamy do galerii zdjęć (autor: Monika Radzikowska):
https://picasaweb.google.com/114919746144305861223/WizytaWCentrumNaukiKopernik

Projekt realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu „Młodzież w działaniu”
logotyp

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: