Dodaj komentarz

U kolebki cywilizacji – historia pisma

2013 zaj 4 StR - 16,5W sobotę 26 stycznia odbyły się kolejne zajęcia organizowane przez koło Archeologii Doświadczalnej w ramach projektu „Spotkania z przeszłością – archeologia dla dzieci”. Tym razem przybyłą wraz z rodzicami grupkę młodzieży zabraliśmy do samych początków historii oraz podwalin pierwszych cywilizacji. Jakim cudem? Wszystko za sprawą pisma…

Trudno wyobrazić sobie dzisiaj życie bez umiejętności zapisu informacji. Tak banalne, codzienne czynności jak sprawdzenie rozkładu autobusów, przeglądanie Internetu, wysyłanie SMS-ów, czy powstanie tego artykułu i jego odczytanie nie byłoby możliwe bez znajomości pisma.

Zanim rozpoczęliśmy naszą opowieść o początkach pisma zatrzymaliśmy się na moment przy nieodłącznym towarzyszu pisania znanym ze szkolnych ław czy bibliotek – papierze. Papier, dzisiaj tak powszechny, wynaleziony został w Chinach na przełomie I i II w. n. e. Do Europy trafił jednak dopiero w wieku XII za pośrednictwem arabskim. Początkowo papier wykonywano poprzez wielodniowe moczenie i gotowanie juty, lnu lub konopi do uzyskania jednolitej pulpy. Następnie za pomocą gęstej siatki wybierano część masy, rozprowadzano równomiernie po sicie, odsączano wodę i suszono. Pierwszym więc zadaniem jakie postawiliśmy przed uczestnikami zajęć było wykonanie własnej kartki papieru, w myśl instrukcji starożytnych. Dzieci chętnie rzuciły się do sit i mis z przygotowaną przez nas wcześniej masą. Z drobną pomocą studentów szybko pojawiły się kartki o różnych kształtach i rozmiarach.

Gdy ostatnia kartka została już odłożona do wyschnięcia Paulina Szulc przeniosła nas w międzyrzecze Tygrysu i Eufratu, gdzie ok. 6000 lat temu Sumerowie posługiwali się pismem klinowym – jedną z pierwszych metod zapisu. Opierało się ono na systemie znaków odciskanych trójkątnym w przekroju rysikiem na glinianych tabliczkach lub rytych w kamieniu lub kości. Znaki używane w piśmie klinowym mogły oznaczać zarówno sylaby jak i całe słowa. Ponadto to właśnie w piśmie klinowym zastosowano pierwszy znany alfabet (czyli zapis, gdzie znak oznaczał głoskę) – alfabet ugarycki. Pismo było wynalazkiem, który przede wszystkim miał ułatwić zarządzanie państwem, dlatego też pierwsze znane zapisy dotyczyły spraw administracyjnych i gospodarczych. Najsłynniejszym zabytkiem tego typu jest Kodeks Hammurabiego. Jednak z czasem pismo zaczęło służyć także innym celom – np. sztuce, o czym świadczy najstarszy znany poemat – Epos o Gilgameszu. Aby przekuć wiedzę teoretyczną w praktykę, wyposażyliśmy dzieci w kawałki gliny oraz drewniane patyczki. Pozostając w duchu opowieści o herosach, każdy miał napisać imię swojego ulubionego bohatera używając do tego alfabetu ugaryckiego. Po sali rozległ się dźwięk ugniatanej gliny, w ruch za tym poszły rylce i ku naszemu zdziwieniu szybko zaczęły pojawiać się inskrypcje, których nie powstydziliby się starożytni skrybowie. Zanim zdążyliśmy się obejrzeć, za pierwszymi tabliczkami zaczęły pojawiać się kolejne.

Ten szalony maraton przerwała dopiero Kamila Supeł prezentując pismo znane ze starożytnego Egiptu, czyli hieroglify. Młodsze od klinowego o jedyne 1000 lat pismo hieroglificzne miało być darem od boga Thota. W swoim zapisie stosowało znaki obrazkowe, ideogramy i fonogramy. Trudne w codziennym i powszechnym użytkowaniu doczekało się uproszczeń w postaci pisma hieratycznego i demotycznego. Mimo to hieroglify stanowiły częsty motyw dekoracyjny świątyń oraz grobowców. W przypadku zapisu imion faraonów dodatkowo stosowany był tzw. kartusz, czyli owalna „ramka” w której umieszczano hieroglify wskazujące na danego władcę. Uzbrojone w tę wiedzę dzieci miały za zadanie napisać przy pomocy pióra i atramentu imię najważniejszej osoby w domu – oczywiście przy użyciu hieroglifów wpisanych w kartusz. Posługiwanie się ptasim piórem przy rysowaniu niekiedy skomplikowanych znaków wymagało sporo skupienia, jednak wszyscy poradzili sobie na medal. W tym wypadku rodzice również byli mocno zaangażowani, w trosce o wpisanie odpowiedniego imienia jako suzerena rodziny ;).

Pozostając w basenie Morza Śródziemnego zawędrowaliśmy w krąg kultur egejskich. Tym razem za przewodnika posłużyła nam Anna Filipek, która zaznajomiła nas z pismem linearnym A i B oraz wieloletnią historią jego badań. Stosowane na Krecie od ok. 1700 r. p. n. e. pismo linearne A wciąż jest dla nas zagadką, gdyż nie udało się go odczytać. Z powodzeniem jednak udało się rozszyfrować pismo linearne B, młodsze o ok. 300 lat. Zarówno pismo linearne A jak i B było zapisywane poprzez rycie znaków na glinianych tabliczkach i tę właśnie technikę miały odwzorować dzieci. Tym razem trzeba było uporać się z napisaniem własnego imienia przy użyciu pisma linearnego B. Zadanie na pierwszy rzut oka proste, wymagało jednak od uczestników nieco więcej sprytu niż do tej pory. W piśmie linearnym B spółgłoski bowiem nie występują samodzielnie co w przypadku zapisu polskich imion może być problematyczne. Co jednak dla nas było kłopotem, na dzieciach nie zrobiło wrażenia i po chwili także to pismo zostało oswojone.

Zostawiając Kretę za sobą przenieśliśmy się razem z Joanną Witulską do Grecji. W naszej podróży do źródeł kolejnego pisma musieliśmy jednak zahaczyć po drodze o Fenicję, gdyż to tam powstał system zapisu, przejęty następnie przez Greków oraz będący protoplastą używanego dzisiaj alfabetu łacińskiego. Samo słowo „alfabet” pochodzi od nazw dwóch pierwszych liter w języku fenickim („alef” i „bet”) i greckim („alfa” i „beta”). Jednym z najczęściej znajdowanych zabytków zawierających pismo greckie są fragmenty naczyń ceramicznych. Wiąże się to z dość specyficzną procedurą używaną w starożytnych Atenach mającą na celu ochronę demokracji – czyli z ostracyzmem. Osoba, której imię najczęściej pojawiało się na ostrakach (czyli glinianych skorupach) była wypędzana z Aten na 10 lat. My jednak nie mieliśmy zamiaru nikogo wyrzucać z zajęć na tak długi okres czasu, więc zamiast wroga, dzieci miały napisać piórem na ceramicznej skorupie imię najlepszego przyjaciela.

Pojawienie się dzisiejszego tabletu na prezentacji Stefana Ronisza wprowadziło pewien powiew nowości do naszych rozważań na temat starożytnych technik pisarskich, jednak nie na długo. Jak się okazało ten całkiem młody gadżet ma bardzo długie korzenie. Za prototyp tabletu można powiem uznać znane już od dawna w Mezopotamii, Egipcie, Grecji i Rzymie tabliczki woskowe. Składały się z niewielkich drewnianych deseczek z wgłębieniem wypełnionym woskiem. Do pisania służyły stilusy – rylce wykonywane z drewna, metalu lub kości. W średniowieczu były bardzo powszechne w szkołach i dlatego zdecydowaliśmy, aby dzieci wykorzystały je w celach naukowych. W pięciu grupach każdy z uczestników miał napisać na woskowej tabliczce kolejną literę alfabetu łacińskiego a następnie przekazać ją do następnej osoby. Ta grupa, która pierwsza zapisała cały alfabet wygrywała. Duch rywalizacji bardzo ożywił dzieci i po krótkim czasie można było wyłonić zwycięzcę.

Na zakończenie porzuciliśmy Europę oraz Bliski Wschód i znów przenieśliśmy się do Chin. Pismo chińskie dla ludzi z naszego kręgu kulturowego najczęściej jest czarną magią, lecz mroki naszej niewiedzy rozjaśniła Katarzyna Żak, zręcznie przeprowadzając nas przez historię i ewolucję znaków z Dalekiego Wschodu. Pismo chińskie w czasie swoich długich i burzliwych dziejów przechodziło wiele przekształceń co zaowocowało powstaniem kilku jego rodzajów (np. pismo regularne, trawiaste, bieżące). Ponadto sama metoda zapisu przekształciła się z czasem w swego rodzaju sztukę – kaligrafię. Jak w poprzednich przypadkach, głównym zadaniem dzieci było pisanie w nowo poznanym systemie. W tym celu posłużyły nam farby, pędzle oraz wykonany na początku zajęć papier. Każdy z naszych przyszłych kaligrafów miał napisać swój znak zodiaku w horoskopie chińskim. I znów studenci mogli tylko stać osłupieni patrząc jak dzieci wykonują zadanie z precyzją jakby chiński znały od kolebki.

Chiny były ostatnim przystankiem na naszej marszrucie śladem pisma. Pozostało już tylko podsumowanie zdobytej wiedzy, które jak zwykle przeprowadził Dominik Skolimowski. Dzieci znowu stanęły na wysokości zadania i żadne z pytań nie pozostało bez odpowiedzi.

Tym oto sposobem dobiegło końca spotkanie dotyczące dziejów pisma. Wszyscy uczestnicy opuścili Instytut Archeologii UW bogatsi o wiedzę oraz własnoręcznie wykonane inskrypcje. Dla nas samych dodatkową przyjemnością była obecność na sali niektórych uczestników poprzednich zajęć, co utwierdza nas przekonaniu, że dobrze wykonaliśmy nasze zadanie. Jednak nie zamierzamy zbyt pewni siebie spocząć na laurach, gdyż pod koniec lutego przyjdzie nam zmierzyć się z biżuterią!

Autor: Maciek Miścicki

Zapraszamy do galerii zdjęć (autor: Stefan M. Ronisz)

https://picasaweb.google.com/114919746144305861223/UKolebkiCywilizacjiHistoriaPisma

 Projekt realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu „Młodzież w działaniu”

logotyp

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: